Raz jeszcze ten sam amerykański park narodowy, od tej samej osoby - czyli Olympic National Park od Mary. Miejsce na kartce to Sea Stack - morska iglica skalna? Jest to typowy widok dla wybrzeży w tamtych okolicach, a krajobrazy te od dawna przyciągają spore rzesze turystów, którym nie straszne piesze wycieczki i łono natury. Piękne widoki tego typu możemy zobaczyć w filmie "Księżyc w nowiu" - nie jest to mój ulubiony rodzaj filmów, ale czasem dobrze jest obejrzeć coś lekkiego ;) Dziś jest na to idealny czas, bo od rana prawie nie wychodzę z łóżka. Myślę, że z tej kartki ucieszy się przynajmniej jedna osoba - prawda, Callanthe? :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
14 kwietnia 2010
1 kwietnia 2010
{123} USA, Jaskinie w Carlsbad
Kartkę tę dostałam od Agaty, mojej światowej kuzynki, która mieszka na Florydzie, a zwiedziła już chyba wszystkie stany w USA ;) Tym razem odwiedziła Nowy Meksyk i miejscowość Carlsbad, gdzie znajdują się największe naturalne jaskinie w USA. W tamtym terenie, obejmującym 83 jaskinie, powstał park narodowy - Carlsbad Caverns, wpisany w 1995 roku na listę UNESCO. Agata pisze, że jaskinie te są tak ogromne, że zwiedzając je czuła się jak w górach, z tą maleńką różnicą, że wysoko nad głową zamiast błękitnego nieba miała wilgotne skały. To jedno wejście na kartce samo w sobie wygląda imponująco, a zważywszy na wielkie ilości kilometrów, na jakie jaskinie ciągną się w dal i wgłąb... Na samą myśl zapiera mi dech, chciałabym to kiedyś zobaczyć. Byłam pod wielkim wrażeniem Jaskini Łokietka w Ojcowskim PN, Jaskini Niedźwiedzie JESZCZE nie udało mi się odwiedzić, ale wszystko przede mną - to marzenie jest przynajmniej do spełnienia. :)
Etykiety:
- Góry,
- Prywatne,
- UNESCO,
USA
8 lutego 2010
{108} USA, San Diego
Oficjalna kartka ze Stanów, przyznam szczerze, że jest dla mnie sporym zaskoczeniem - otóż nadawczyni to 75letnia Margaret, która sama tę kartkę stworzyła - komputer jest jej pasją, zaraz u boku gromady kotów (aż 9!) i psów, z którymi mieszka. Jeśli zaś chodzi o San Diego, jest to jedno z większych miast stanu Kalifornia, położone nad samym Pacyfikiem. Mieszka tam spora liczba Polaków. Ze względu na malownicze plaże, dobre warunki pogodowe i wysokie fale miasto jest doskonałym miejscem do uprawiania surfingu. Wytworzyła się tu subkultura surferska. Jedna z niewielu zachowanych wzmianek o pierwszych surferach w San Diego (archiwa gazet ucierpiały w licznych pożarach) pochodzi w 1925 roku. To zdjęcie ratownika Charlie'go Wrighta na tle gigantycznej drewnianej deski surfingowej z gazety "Sun Diego Sun". Wright był sponsorem jednych z pierwszych w San Diego zawodów surfingowych.
Etykiety:
- Multiview,
- Oficjalne,
USA
Lokalizacja:
San Diego, CA, USA
15 stycznia 2010
{68} USA, Chelmsford
Tę kartkę w ramach taga wysłała mi z USA Kristin. Miasto, z którego pochodzi to Chelmsfor, znajduje się w stanie Massachusetts. Zdjęcie przedstawia najstarszy kościół w mieście. Nawet ci mieszkańcy, którzy nie są religijni albo są ateistami, zgodnie uważają, że kościół ten jest symbolem miasta. Został wybudowany w 1453 roku i od tamtego czasu funkcjonuje bez przerwy, bo aż do teraz odprawiane są w nim msze, a zegar na kościelnej wieży dzielnie wybija kolejne godziny, dokładnie co 60 minut, 24/7 ;) Od razu widać, że Kristin dumna jest z tej budowli, w końcu jak na USA to naprawdę zabytek! ;) Jako bonusik - świąteczne znaczki :)
Lokalizacja:
Chelmsford, MA, USA
13 stycznia 2010
{62} USA, Floryda
Doczekałam się kartki od kuzynki z Florydy - szła prawie 2 miesiące! Agata wysłała ją w połowie listopada... Marzy mi się taka kartka, jak środkowe zdjęcie na dole - piękne... Agata mieszka w mieście Orlando, na wybrzeżu. Prowadzi aktywne życie, dużo jeździ po świecie i zwiedza. Oglądałam chociażby jej zdjęcia z Wielkiego Kanionu... To dopiero jest zapierające dech w piersiach... A żeby nie oddalać się tak od Florydy, wiedząc o mojej terrarystycznej pasji, przysłała mi kiedyś takie fotki, które robiła kilka kroków od domu. Jest to legwan czarny, prawdopodobnie dość wiekowy osobnik, a co za tym idzie wielki i dla niektórych przerażający ;) Ten na zdjęciu ma trochę ponad metr długości. Podobno było ich tam sporo, na zdjęciach faktycznie udało się uchwycić kilka(naście?) osobników, żaden nie bał się człowieka. Ciekawie by było mieć taką jaszczureczkę w domu, jednak z moim małym metrażem muszę się zadowolić dotychczasowym inwentażem ;) Na koniec - całkiem ładne amerykańskie znaczki.
Etykiety:
- Multiview,
- Prywatne,
USA
Lokalizacja:
Floryda, USA
25 grudnia 2009
{40} USA, North Cascades National Park
Kolejna kartka ze stanu Waszyngton - przyszła tego samego dnia co poprzednia, choć nie mają ze sobą nic wspólnego - ciekawy zbieg okoliczności :) Tę dostałam od Whitney z Seattle w ramach górskiego RRa. Widok jest powalający, przedstawia górę Shuksan od strony jeziora Picture. Tym razem jest to North Cascades National Park, niby całkiem niedaleko parku Olympic, a jak różne krajobrazy... Nazwa góry wywodzi się z języka tamtejszych Indian, co znaczy 'skalista i stroma'. Jest to skuty lodem szczyt o wysokości 2,782 m, położony blisko granicy kanadyjskiej. W tej okolicy znajduje się również najwyższy wodospad w Ameryce Północnej - Sulphide Creek Falls. Co do samego parku narodowego, został on utworzony w 1968 na powierzchni 2 045 km2. Nazwa parku pochodzi od pasma górskiego Gór Kaskadowych, które stanowią znaczną część parku, i mają duży wpływ na klimat środowiska. Lasy (głównie iglaste) mają charakter mokry i bujny, a na szczytach można znaleźć wiele lodowców (318 na terenie całego parku w 1971). Wszystkie lodowce jednak w okresie 1985-2005 znacznie zmniejszyły swój zasięg, i w ostatnich latach topnieją coraz szybciej. Na terenie Parku Narodowego North Cascades występuje wiele dzikich gatunków, wśród których można wymienić: grizzly, wilka, rysia oraz wiele innych. Gdybym tylko miała możliwość, Waszyngton byłby pierwszym stanem, do którego bym się udała. Znaczek typowy amerykański, kolejny park narodowy, ten z Wyoming ;)
Lokalizacja:
Park Narodowy North Cascades, Upper Skagit, WA, USA
23 grudnia 2009
{38} USA, Olympic National Park
Kolejna przepiękna kartka z morskiego RRa. Nadesłana przez Mary, mieszkającą w USA, w stanie Waszyngton. Obfituje on w piękne widoki, co zobaczycie i pojutrze ;) Przedstawione miejsce jest częścią Olympic National Park, który obejmuje ponad 100 km dzikich plaż takich jak ta. Teren parku obejmuje znaczną część półwyspu Olympic. Obszar parku można podzielić na trzy podstawowe regiony: wybrzeże Oceanu Spokojnego, góry Olympic oraz umiarkowane lasy deszczowe. Park narodowy Olympic został utworzony w 1938 roku w miejsce istniejącego od 1909 roku pomnika narodowego Mount Olympus National Monument. W 1976 roku park został wpisany na listę rezerwatów biosfery UNESCO, a w 1981 na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nie ma drogi, która przecinałaby cały park, ale kilka traktów prowadzi do parku i kończy się na jego terenie, umożliwiając jedynie wypady w różne części zachodniego obrzeża półwyspu. Zdjęcia z tych obszarów stanowią rarytasy, wyglądają wręcz bajkowo, co można zobaczyć i przyznać mi rację chwilę po zapytaniu o ten park Wujka Gugla. Jako literacka ciekawostka, choć może nie dotyczy literatury najwyższych lotów, ale na pewno przyjemnej i lekkiej lekturze: w tych okolicach, a także na terenie samego parku, dzieje się akcja sagi "Zmierzch", autorstwa Stephenie Meyer. Ot, taka gratka dla miłośniczek Edwarda (ble!), Belli (ble!) i Jacoba (mniam!) ;) Na deser - rewelacyjne znaczki, byłam zachwycona, kiedy je zobaczyłam, zwłaszcza, że spodziewałam się tego typowego widoczku dla Stanów. :)
Lokalizacja:
Park Narodowy Olympic, Forks, WA 98331, USA
20 grudnia 2009
{35} USA, Tampa Bay
Kartka otrzymana w ramach taga "Your hometown" od Moniki, która mieszkała kiedyś w Tampie, a 3,5 roku temu przeprowadziła się do Północnej Karoliny. Teraz razem z rodziną przyjeżdżają na Florydę tylko na wakacje - kiedy tylko chcą, bo przecież pogoda dopisuje tam zawsze. To jak u nas, w Polsce, prawda? (Powiedziała Orlica, rozmrażając stopy.) Na kartce widzimy zdjęcia Tampa Bay. Tampa Bay leży nad ciepłym wybrzeżem Zatoki Meksykańskiej na Florydzie, w odległości około godziny na zachód od Orlando (gdzie mieszka moja kuzynka, niestety kartka od niej zaginęła, a wysłana została już prawie miesiąc temu...). Jest jednym z największych naturalnych portów na świecie. Tampa Bay tworzą: Clearwater na zachodzie, Tampa na wschodzie oraz kilka mniejszych miasteczek. Zatoka jest piękną niebieską oazą spokojnych wód, idealną na zabawę w ciepłym klimacie tego regionu. Poza nieziemskimi widokami, miejsce to słynie też z kilku drużyn sportowych znanych w świecie: Tampa Bay Buccaneers (futbol amerykański) czy też Tampa Bay Lightning (hokej). Znaczek jak na poprzedniej kartce ze Stanów, przedstawia widoczek z Grand Teton National Park w stanie Wyoming. Podsumowując, mam nadzieję, że trafi mi się kiedyś ładniejsza kartka z Florydy, może dotrze wreszcie ta z Orlando, od Agaty - oby! :)
Etykiety:
- Multiview,
- Tagi,
USA
Lokalizacja:
Tampa Bay, Floryda, USA
9 grudnia 2009
{23} USA, Richmond
Na dziś piękny nocny widok Richmond w Stanach Zjednoczonych, nadesłany do mnie przez Olgę w ramach "nocnego RR-a". Richmond jest stolicą stanu Wirginia, ma status miasta niezależnego. Podobnie jak Helmond z poprzedniej kartki, ma polskie miasto partnerskie - tym razem jest to Olsztyn. Na widoku z kartki jest ono przedstawione od strony rzeki James. Znaczek zaś to jakiś widoczek z pewnego Parku Narodowego w Wyoming, całkiem ładny ;) Olga wypisywała tę pocztówkę w dniu Święta Dziękczynienia, najważniejszego dnia w roku dla wszystkich Amerykanów. Jest to tradycja zapoczątkowana przez legendarnych pielgrzymów, którzy przybyli z Anglii do Plymouth na statku "Mayflower", w grudniu 1620 roku. Mroźna zima i brak pożywienia sprawiły, że część z nich zmarła. Pozostali utrzymali się przy życiu tylko dzięki pomocy Indian z plemienia Wampanoagów. Zimą Indianie dzielili się z pielgrzymami swoimi zapasami żywności, a wiosną pokazali jak uprawia się kukurydzę, dynię i rośliny strączkowe. Wdzięczni pielgrzymi, po bardzo obfitych jesiennych zbiorach, postanowili podziękować czerwonoskórym przyjaciołom. Zaprosili ich do wspólnego świętowania. "The first thanksgiving feast", czyli pierwszy dziękczynny festiwal, trwał trzy dni i jedzono głównie kaczki, gęsi, dziczyznę, ryby oraz warzywa, wśród których królowała gotowana dynia i kukurydza.
Etykiety:
- Nightview,
- RR,
USA
Lokalizacja:
Richmond, VA, USA
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















