Druga kartka od Danieli z Rumunii. Jak dla mnie - duuużo ciekawsza od poprzedniej. Przedstawia zamek Peles w miejscowości Sinaia. Leży on w Transylwanii w Karpatach i dość jednoznacznie może kojarzyć się z pewnym hrabią ;) Peles był budowany w latach 1873-1883 przez ówczesnego króla Rumunii Karola I. Władca urządził konkurs wśród architektów z całej Europy - wygrał Johannes Schultz, którego projekt był najoryginalniejszy i najodważniejszy. Do dziś nazywany zamkiem, Peles przypomina bardziej baśniowy bawarski pałac, zbudowany w stylu neorenesansowym. W przewodnikach reklamowany jest jako "żywcem wyjęty z baśni braci Grimm". Według pamiętnika królowej Elżbiety, przy budowie pracowało 400 osób, a przekleństwa słychać było w 14 językach (w tym i w polskim) :) Peles jest słynny nie tylko z powodu architektury i ogrodów - to także pierwszy zamek na świecie, który posiadał gigantyczne odkurzacze i pionierskie kino.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą - Swapy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą - Swapy. Pokaż wszystkie posty
30 lipca 2010
{141.2} Rumunia, Sinaia, Zamek Peles
Druga kartka od Danieli z Rumunii. Jak dla mnie - duuużo ciekawsza od poprzedniej. Przedstawia zamek Peles w miejscowości Sinaia. Leży on w Transylwanii w Karpatach i dość jednoznacznie może kojarzyć się z pewnym hrabią ;) Peles był budowany w latach 1873-1883 przez ówczesnego króla Rumunii Karola I. Władca urządził konkurs wśród architektów z całej Europy - wygrał Johannes Schultz, którego projekt był najoryginalniejszy i najodważniejszy. Do dziś nazywany zamkiem, Peles przypomina bardziej baśniowy bawarski pałac, zbudowany w stylu neorenesansowym. W przewodnikach reklamowany jest jako "żywcem wyjęty z baśni braci Grimm". Według pamiętnika królowej Elżbiety, przy budowie pracowało 400 osób, a przekleństwa słychać było w 14 językach (w tym i w polskim) :) Peles jest słynny nie tylko z powodu architektury i ogrodów - to także pierwszy zamek na świecie, który posiadał gigantyczne odkurzacze i pionierskie kino.
Lokalizacja:
Sinaia, Romania
15 lipca 2010
{141.1} Rumunia, Sigiszoara
Wybaczcie mi tak wielki zastój. Długo tu nie pisałam, a w międzyczasie dostałam się na wymarzone studia - turystyka i rekreacja :) Co do kartki - dostałam ją w ramach swapa od Danieli z Rumunii. Przedstawia Wieżę Zegarową w mieście Sigiszoara. Choć oczywiście żyje również współczesnością, jest Sighişoara przede wszystkim miastem historycznym, bez wątpienia jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych zespołów miejskich w Europie środkowo-wschodniej. Uważana jest również za drugą obok Sybina "stolicę" Sasów Siedmiogrodzkich. Stara część miasta położona na zboczu opadającym ku północy nad Tyrnawę, już na wstępie przyciąga wspaniałą panoramą, przypominającą ryciny średniowiecznych grodów. Opasana jest zachowanymi w większości murami, najeżonymi basztami, a całość kulminuje na wzgórzu zamkowym, którego dominantą jest XIV-wieczna katedra. Wśród czerwieniejących, starych dachów ciasnej zabudowy starówki co raz przyciągają uwagę bryły kościołów, bram i strzelistych bądź opasłych wież.
Lokalizacja:
Sighişoara, Romania
2 czerwca 2010
{139} RPA, Addo Elephant Park
Tę kartkę uważam za jedną z moich ciekawszych zdobyczy. Wysłała mi ją w ramach swapa przesympatyczna Diandra z Republiki Południowej Afryki. Bardzo spodobała mi się nazwa miasta, w którym mieszka - East London. Jak sama nazwa wskazuje, znajduje się ono na wschodnim wybrzeżu Afryki. Sama zaś kartka pochodzi z rezerwatu przyrody, mieszczącego się w pobliżu Wschodniego Londynu - Addo Elephant Park. Główną atrakcją tego miejsca jest oczywiście ponad 450 słoni, żyjących w naturalnych warunkach, jednak zupełnie oswojonych z obecnością człowieka. Tereny zamieszkuje też tak zwana Wielka Siódemka - słoń, nosorożec, bawół, lampart, wieloryb i biały rekin. Znaleźć tu można 5 z 7 siedmiu stref przyrodniczych występujących w państwie, co oznacza również różnorodność gatunków i środowiska. Diandra pisze, że niestety to jest jedyne miejsce w RPA, gdzie można jeszcze zobaczyć słonie. Dawno nie wypowiadałam się na temat znaczków, ale ten jest świetny. Trójwymiarowy, ale potrzeba okularów ;) Niemniej, strasznie mi się podoba, oczywiście kartka też! To bardzo udany swap, dziękuję, Diandra :)7 kwietnia 2010
{128.1} Wietnam, Zatoka Ha Long
Kartkę tę dostałam od znajomej z forum postcrossingu, z którą rozmawiałam już od dość dawna, a nigdy nie przyszło nam do głowy wymienić się kartkami, aż do tej pory. Mowa o Jo, która jest Angielką, ale mieszka w Wietnamie od wielu lat. Konkretniej - w jego stolicy, czyli Hanoi, która obchodzi wkrótce tysięczne urodziny. Kartka przedstawia jednak inne miejsce - zatokę Ha Long, znajdującą się na liście UNESCO. To typowa sceneria dla wybrzeży Wietnamu - nic, tylko pozazdrościć widoków... Zatoka jest bardzo popularnym celem wycieczek samych Wietnamczyków jak i turystów zagranicznych. Popularnymi formami zwiedzania są łodzie oraz kajaki, ponadto istnieje tu wiele miejsc nadających się do kąpieli i biwakowania. W mieście Ha Long mieści się centrum informacji turystycznej oraz muzeum przyrodnicze. Rosnący ruch turystyczny pozostaje jednak pod stałą kontrolą ze względu na jego niekorzystne oddziaływanie na ekosystem Zatoki. Populację regionu szacuje się na ok. 300 osób, z których większość mieszka na łodziach i bambusowych tratwach. Po wpisaniu tego miejsca na listę UNESCO rybacy byli zmuszani do jego opuszczenia, jednak udało im się obronić przed wysiedleniem na stały ląd. Dużym zagrożeniem dla wartości przyrodniczych regionu są przebiegające tędy szlaki morskie oraz działające w pobliżu kopalnie węgla kamiennego.
Lokalizacja:
Hạ Long, Hai Phong, Wietnam
29 marca 2010
{121} Korea Południowa, Świątynia Songgwangsa
Tym razem rarytasik - Korea Południowa. Dostałam ją w ramach prywatnej wymiany od Corey'a, a przedstawia nocny widok (naprawdę!) świątyni Songgwang sa - jeden z najsłynniejszych koreańskich klasztorów szkoły sǒn. O początku istnienia klasztoru wiadomo niewiele. Najpewniej został zbudowany pod koniec panowania dynastii Silla, czyli ok. X w. przez Hyerina, który zależne od źródeł jest albo mistrzem sǒn lub mistrzem hwaǒm. Klasztor nosił wówczas nazwę Kilsang i był raczej małych rozmiarów, jest nawet nazywany pustelnią lub małą świątynią, gdyż miał ok. sześciuset stóp kwadratowych. Wiele lat później, bo w roku 1969, Songgwang-sa stał się klasztorem należącym do systemu ch'ongnim. Na czele klasztoru stanął mnich, który gotów był poświęcić mu życie, rozpoczął on na wielką skalę prace rekonstrukcyjne klasztoru. Klasztor znów stał się wiodącą sił buddyzmu koreańskiego. Na tym zdjęciu wygląda naprawdę pięknie z tymi wszystkimi lampionami...
Etykiety:
- Nightview,
- Swapy,
Korea Południowa
Lokalizacja:
Korea Południowa
12 marca 2010
{117} Macedonia, Skopje
Kolejna kartka, którą chyba mogę uznać za element kolekcji nocnych stolic Europy. Pochodzi oczywiście ze stolicy Macedonii, czyli Skopje. Pamiętam, że w gimnazjum, kiedy miałam się nauczyć nazw stolic, nauczycielka geografii pomagała nam zapamiętać nazwę Skopje za pomocą stwierdzenia, że przecież Aleksander Macedoński skopał wiele tyłków ;) Co do samej kartki, wysłała mi ją Marja, ta sama, od której wcześniej dostałam nocne Helsinki. Jeszcze mała ciekawostka: Nazwa miasta Skopje jest w języku polskim rodzaju nijakiego i odmienia się jak słońce, np. Byłem w Skopju. Jedziemy do Skopja lub pozostaje nieodomieniona, np. Byłem w Skopje. Jedziemy do Skopje. Czy tylko dla mnie ta pierwsza odmiana wydaje się dziwna? ;)
Etykiety:
- Multiview,
- Swapy,
Macedonia
Lokalizacja:
Skopje, Macedonia
9 marca 2010
{116} Liechtenstein, Vaduz
Pamiętacie jeszcze moją kolekcję nocnych stolic? Oto kolejny kwiatek, który zdobyłam tylko cudem, dzięki Genkowi i jego sieci kontaktów ;) Kartkę tę dostałam od Pauli, która w była Liechtensteinie. Oczywiście kartka przedstawia zamek Vaduz, który jest położony wysoko nad miastem o tej samej nazwie, stolicy państwa. Został zbudowany w XVI wieku i do dziś jest siedzibą rodziny książęcej Liechtensteinów. Zamek w Vaduz jest historycznym centrum kraju. Największa część zamku pochodzi z XVI wieku, a najstarsza z XII wieku.
Etykiety:
- Nightview,
- Swapy,
Liechtenstein
Lokalizacja:
Zamek w Vaduz, 9490 Vaduz, Liechtenstein
28 stycznia 2010
{95} Finlandia, Helsinki
I jeszcze jedno cacuszko do kolekcji nocnych stolic - stolica Finlandii, czyli Helsinki! Przysłała mi je Maria z Cypru, od której dostanę jeszcze Nikozję. Kiedy dostała ode mnie propozycję swapa, była akurat na urlopie w Finlandii, więc uraczyła mnie i tą kartką. :) Stolica, choć ma jak najbardziej fiński charakter i stanowi kwintesencję orientacji państwa na nowoczesność i postęp technologiczny, nie przypomina żadnego innego miasta w Finlandii. Swą wyjątkowość i kosmopolityczną atmosferę zawdzięcza fascynującej kombinacji wpływów szwedzkich, rosyjskich i innych kultur. W przeciwieństwie do pozostałej części kraju, która ciągle jeszcze zabiega o uznanie w oczach turystów, Helsinki stają się ostatnio jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w Europie. Życie nocne stolicy budzi zazdrość całej północy kontynentu: w letnie dni gwarny tłum wypełnia kawiarnie, ogródki piwne i parki. Choć Helsinki są zdecydowanie największym i najbardziej żywiołowym fińskim miastem, w porównaniu z innymi skandynawskimi metropoliami stolica Finlandii jest mała i niemal zaciszna. Latem urok jej zabytków, parków, targów i pobliskich wysp najlepiej odkrywać w trakcie spacerów lub wycieczek rowerowych. Co zaskakujące, Helsinki prawie w niczym nie przypominają innych ośrodków miejskich Skandynawii i rejonu Morza Bałtyckiego. Niska, prosta i funkcjonalna architektura (jedyny „drapacz chmur” ma zaledwie 12 kondygnacji) kontrastuje z ozdobnymi monumentalnymi budowlami Sztokholmu.
Etykiety:
- Nightview,
- Swapy,
Finlandia
Lokalizacja:
Helsinki, Finlandia
27 stycznia 2010
{94} Dania, Kopenhaga
Kolejna kartka do kolekcji nocnych stolic Europy - piękna Kopenhaga od Genka! To też pierwsza "prawdziwa" kartka z Danii, poprzednią wysłano z Finlandii i niewiele przedstawiała. Z tego, co czytam w internecie, coraz bardziej przekonuje mnie to, że Kopenhaga jest magicznym miejscem. Sadzawki z łabędziami i brukowane ulice ustąpiły miejsca nowoczesnym budynkom i arteriom komunikacyjnym godnym nowoczesnej i szybko rozwijającej się metropolii. Kopenhaskie kawiarnie rywalizują z paryskimi, życie nocne z londyńskim, a styl i standard życia mieszkańców z nowojorskim. A wszystko to w cenach o połowę niższych od cen Oslo czy Sztokholmu. Na Stroget spotkasz zadbanych i najlepiej ubranych mieszkańców naszej planety, i nierzadko są to twarze o egzotycznych rysach. Kosmopolityzm miasta najlepiej widać w szkołach, gdzie duńskie dzieci siedzą w ławkach razem z małymi Eskimosami, Turkami, Grekami, Wietnamczykami i Etiopczykami. Jeżeli jednak dalej szukasz śladów Kopenhagi Andersena, odwiedź jeden z hanzeatyckich parków rozrywki Tivoli lub Nyhavn (na kartce, po polsku - Nowy Port), gdzie na pewno znajdziesz małą syrenkę (Lille Havfrue) czy chatki z piernika.
Etykiety:
- Nightview,
- Swapy,
Dania
Lokalizacja:
Nyhavn, Kopenhaga, Dania
26 stycznia 2010
{91.2} Irlandia, Dublin
Jeszcze jeden nocny Dublin od Cleo. Równie piękny, jak poprzedni :) Może teraz kilka słów o festiwalach w Irlandii... Właściwie każde miasto i każda wieś w Irlandii ma swoje święto lub festiwal. Najbardziej znane imprezy, takie jak Cork Jazz Festival czy Wexford Opera Festival, to wielkie wydarzenia międzynarodowe, na które cudem można zdobyć bilety bez rezerwacji. Samo słowo „festiwal” wydaje się tu działać jak magnes przyciągający wszelkiej maści muzyków, czego rezultatem jest na wielu imprezach nadreprezentacja wykonawców. W efekcie bez względu na wielkość miejscowości, rzadko wszyscy mogą się pomieścić na oficjalnie wyznaczonych scenach i dlatego występują na ulicach i w okolicznych barach. Promocją tradycyjnej muzyki i kultury zajmuje się organizacja Comhaltas Ceoltóiri Éireann; urządzane przez nią imprezy (nie zawsze w pubach) z natury nie są spontaniczne, ale zdecydowanie godne uwagi.
Etykiety:
- Multiview,
- Nightview,
- Swapy,
Irlandia
Lokalizacja:
Dublin, Co. Dublin City, Irlandia
25 stycznia 2010
{91.1} Irlandia, Dublin
Kartka od blogowo-forumowej znajomej - Cleo, idealna do mojej kolekcji nocnych stolic. Tak oświetlony wygląda naprawdę intrygująco... Dublińczycy są niezwykle dumni ze swojego miasta. Dublin, stolica Irlandii, różni się jednak od reszty kraju, na którą patrzy się tutaj z lekką pogardą. Jak zauważył kiedyś jeden z dowcipnych mieszkańców stolicy, poza granicami miasta króluje już tylko rolnictwo. W ciągu ostatniego dziesięciolecia młodzi ludzie z irlandzkich wsi i z miast całej Europy zaczęli napływać masowo do Dublina w poszukiwaniu pieniędzy. Takiej migracji miasto nie przeżyło od czasów swojej świetności za panowania króla Jerzego, nic więc dziwnego, że podział na kulturę wiejską i miejską jest coraz mniej wyraźny, Dublin zaś przesiąka stylem i charakterem wielu innych kosmopolitycznych europejskich stolic. Można to zauważyć zwłaszcza wieczorem, kiedy dublińczycy oddają się nocnym rozrywkom z rozmachem graniczącym z brawurą. Ile w tym prawdy, zapewne powie nam tu zaraz sama Cleo ;)
Etykiety:
- Nightview,
- Swapy,
Irlandia
Lokalizacja:
Dublin, Co. Dublin City, Irlandia
{89} Sri Lanka, Kwitnący lotos
Kolejny rarytas, w które ostatnio obfitowała moja skrzynka... Tym razem Sri Lanka od Isuru, który początkowo nie chciał nic w zamian, a potem przypomniał sobie, ile ciekawych rzeczy o Polsce słyszał ;) Jednym z symboli Sri Lanki jest kwitnący lotos, taki jak ten, który widzimy na kartce. Jest też świętą rośliną - kwiat lotosu jest symbolem odrodzenia i czystości dla hindusów i buddystów. Jest także rośliną jadalną – jada się kłącza, młode liście i owoce (przed spożyciem należy tylko usunąć gorzki zarodek). Stanowi część godła Indii. Ta odmiana na zdjęciu to właśnie lotos orzechodajny. I na koniec mam dla Was pytanie - z czym Wam się kojarzy ta kartka? ;)
Lokalizacja:
Sri Lanka
24 stycznia 2010
{87} Argentyna, Buenos Aires, Junin
Kolejny swap, tym razem z Argentyny. Kartkę wysłał mi Sebastian. Przedstawia molo w Junin, będącym częścią Buenos Aires, gdzie Sebastian poznał swoją żonę. Argentyna to państwo, które zawsze mnie w jakiś sposób intrygowało. Nazwa pochodzi od łacińskiego argentum (srebro), którym Indianie obdarowali hiszpańskich rozbitków Juana Díaza de Solís. Termin też wiąże się z legendą dotyczącą Sierra del Plata, czyli „góry pełne srebra” – legendą o skarbach ze srebra, które – jak wierzono – znajdowały się w interiorze Ameryki Południowej. Przekonanie to umacniało się wraz z przedmiotami wykonanymi ze srebra, które Europejczycy spotykali u plemion tubylczych. W XVI wieku estuarium rzek Urugwaju i Parany zostało nazwane Río de la Plata, ponieważ wierzono, że płynąc w górę tego estuarium, dotrze się do Sierra del Plata. Nigdy nie stwierdzono istnienia takich gór, bogatych w złoża srebra. Najbliższa tej legendzie jest kopalnia srebra w Potosí, w Boliwii. Pod względem wielkości Argentyna jest ósmym krajem na świecie i drugim w Ameryce Południowej (biorąc pod uwagę liczbę ludności i powierzchnię). Rości pretensje do archipelagu Falklandów oraz części Antarktydy.
Etykiety:
- Nightview,
- Swapy,
Argentyna
Lokalizacja:
Junín, Buenos Aires, Argentyna
23 stycznia 2010
{86} Republika Panamy, Panama
Kartkę tę w ramach swapa przysłał mi Freddy ze stolicy Panamy, czyli Panamy ;) Kartka przedstawia jakieś muzeum, nie dotarłam jednak do informacji, jakie. Tak więc kilka słów o Republice Panamy. W najwęższym miejscu tego państwa, ląd oddzielający wybrzeże Morza Karaibskiego i Oceanu Spokojnego ma zaledwie 58 km szerokości. To właśnie ze szczytu Darien, góry opodal dzisiejszego Kanału Panamskiego, Hiszpan Vasco Nunez de Balboa jako pierwszy Europejczyk ujrzał w 1513 r. największy ocean świata. Od tej pory Panama zaczęła grać rolę głównego szlaku wodnego na drodze z Morza Karaibskiego i Oceanu Atlantyckiego ku Oceanowi Spokojnemu. Ukończenie w 1914 r. budowy Kanału Panamskiego sprawiło, że Panama stała się miejscem, w którym przecinają się międzynarodowe szlaki handlowe. Freddy ubarwił kartkę piękną naklejką z ludźmi w tradycyjnych strojach, wklejam ją więc razem z przepięknym znaczkiem.
Lokalizacja:
Panamá, Panama
20 stycznia 2010
{81} Indonezja, Semarang na Jawie, Wielki Meczet
Kolejna rzadka perełka w mojej kolekcji - Indonezja z tagów. Wysłana została przez Shintę z miasta Semarang na wyspie Jawa. Przedstawia Masjid Agung Jawa Tengah, czyli po prostu Wielki Meczet, o którym niestety nic ciekawego nie znalazłam. Shinta pisze, że meczetów na Jawie jest mnóstwo, sama zresztą jest muzułmanką, jak zdecydowana większość tamtejszego społeczeństwa. Jako ciekawostkę dodam, że mimo tego, że w Indonezji mieszkają głównie muzułmanie, status kobiet jest przez zewnętrznych obserwatorów uważany za dość wysoki, choć ich pozycja i prawa różnią się znacznie w obrębie różnych grup etnicznych. Generalna zasada każe postrzegać mężczyzn jako przywódców społeczności, decydentów i mediatorów, podczas gdy kobiety bronią wartości rodzinnych i domowych. I jeszcze - cudowne znaczki!
Lokalizacja:
Semarang, Indonezja
16 stycznia 2010
{70.2} Chile, Puerto Varas
Druga kartka od Fernando, przedstawiająca miasto, w którym Fernando chciałby zamieszkać - Puerto Varas. Położone jest nad pięknym jeziorem Llanquihue, blisko wulkanu Osorno, który to przyczynił się do powstania owego jeziora. Widzimy na kartce oba obiekty, dlatego tak mnie zachwyca - ma jakby trzy płaszczyzny - miasto, jezioro, wulkan. Sam wulkan jest o tyle niezwykły, że ma kształt niemal idealnie symetrycznego stożka, ma 2652 metrów. Jest jednym z najaktywniejszych wulkanów w Chile, zarejestrowano 11 jego wybuchów od roku 1575 do 1869. Jak widać i na zdjęciu, wyższe części stoku pokryte są lodem, czyniąc wulkan szczytem bardzo trudnym do zdobycia i powodując zagrożenie lawinowe. Powtarzam raz jeszcze - jedna z piękniejszych kartek w mojej kolekcji, dziękuję, Fernando! :)
Lokalizacja:
Puerto Varas, Chile
{70.1} Chile, Santiago
Oto kartka, którą dostałam od Fernando, z którym szykuje się więcej wymian kartkowych, równolegle z mailową korespondencją. Santiago jest stolicą Chile, tutaj mieszka i pracuje Fernando. Miasto położone jest w środkowej części kraju, na przedgórzu andyjskim nad rzeką Mapocho administracyjnie należy do regionu Metropolitana. Santiago jest największym miastem kraju, mieszka tam trzecia część ludności państwa, około 5 mln. mieszkańców. W tle widać już szczyty Andów, w których niniejszym się zakochałam. Rozległa stolica Chile składa się w rzeczywistości z kilku miast. Właściwe Santiago, położone wokół miasta z czasów kolonialnych, otoczone jest 31 comunas zbudowanymi w różnych okresach, które zlały się w jedno megamiasto. Indianie o mało nie starli miasta z powierzchni ziemi zaledwie w 6 miesięcy po jego założeniu w 1541 r. Jeszcze pod koniec XVI w. w 200 chatach z cegły wypalanej na słońcu mieszkało zaledwie 700 Hiszpanów i Metysów oraz indiańska służba i robotnicy. Zaopatrzenie w wodę było niepewne, drogi łączące przyszłą stolicę z resztą kraju niebezpieczne, a wody rzeki Mapocho co jakiś czas zalewały osadę. Jak widać, Santiago miało naprawdę ciężkie początki, przetrwało jednak i rozrosło się do dzisiejszych, wielkich rozmiarów. Jeszcze znaczek - bardzo ładny, świąteczny :)
Lokalizacja:
Santiago, Chile
15 stycznia 2010
{69} Singapur, Singapore Flyer
Tym razem rarytasik - kartka z Singapuru, którą dostałam w ramach prywatnej wymiany od Clarence'a z miasta o tej samej nazwie, co państwo :) Kartka przedstawia zdjęcie najwyższego na świecie koła obserwacyjnego, które znajduje się właśnie w Singapurze - nazywa się Singapore Flyer. Z singapurskiej karuzeli roztacza się niezapomniany widok. Z jednej strony na tę bogatą metropolię, z drugiej na zatokę z tysiącami promów, statków i frachtowców na redzie oraz na pobliskie malezyjskie i indonezyjskie wysepki. Koło to ma 165 metrów wysokości. Ten nowoczesny obiekt, którego pełny obrót trwa pół godziny, składa się z 28 szklanych kabin. W każdej mieści się około 10 osób, które mogą zjeść w powietrzu dwu- lub trzydaniowy posiłek w cenie od 145 do 180 dolarów. Nie wiem, jak Wy, ale ja miałabym problem, żeby do tego wsiąść, a co dopiero, żeby tam jeść - mam lęk wysokości ;) W każdym razie wymianę uważam za bardzo udaną - świetne jest ujęcie Flyer'a, świetna jest też sama konstrukcja. No i boski znaczek na zakąskę :)
Etykiety:
- Nightview,
- Swapy,
Singapur
Lokalizacja:
Singapore Flyer, Singapur
12 stycznia 2010
{61} Tajlandia, Wyspa Ko Kut
Kolejny swap, albo pół swap, ponieważ Onnie nie chciała kartki w zamian. Przedstawia miejsce, w którym spędza urlop - wyspę Ko Kut. Wyspa ta jest połączona z drugą, Ko Chang, na której znajduje się najwyższa wyspowa góra, Khao Phaenth, mierząca 315m.n.p.m. Ko Kut słynie z dużej ilości pięknych plaż z kryształowo czystą wodą i białym piaskiem, którym zachwyca się Onnie. Wgłąb swojego obszaru, wyspa jest bardzo dzika, pełna palm kokosowych i kauczukowców, będących podstawowym, obok rybołówstwa, źródłem dochodów większości mieszkańców Ko Kut. Wzrastająca wciąż w tych terenach turystyka daje kolejne miejsca zatrudnienia dla tubylczej ludności. Najlepszy czas na odwiedzenie Ko Kut to miesiące od października do lutego. W tym czasie jest tam w miarę chłodno, jak na tamtejsze warunki, nadal jednak można to nazwać tropikiem. Wyspa warta jest odwiedzenia nawet podczas por monsunowej, bo nie pada tam non stop. Poza wylegiwaniem się na plaży, można tu nurkować wśród pięknych raf koralowych albo po prostu obserwować nocą gwiazdy - są tu zawsze dobrze widoczne, sprawiają wrażenie, że są znacznie bliżej niż te obserwowane z każdego innego zakątka świata. Dziękuję, Onnie, za piękny widok i znaczek, chciałabym móc się odwdzięczyć!
Etykiety:
- Nightview,
- Swapy,
Tajlandia
Lokalizacja:
Kut Island, Ko Kut, Trat, Tajlandia
11 stycznia 2010
{57} Estonia, Tallinn
Piękna kartka ze stolicy Estonii od Karin. Umówiłyśmy się na wymianę poprzez Facebook'a, a z samej wymiany jestem bardzo usatysfakcjonowana. Szczerze mówiąc, bardzo się zdziwiłam, że Tallin i Toruń są tak do siebie podobne. Już choćby zdjęcie z kartki - bardzo podobne ja wysyłam z Torunia. Może inaczej wyglądają kościoły (u mnie właściwie wszystkie ze Starego Miasta są z cegły), może dachy tutaj są mniej spadziste, kamienice odnawiane tak, żeby nadal wyglądały na średniowieczne - ale nadal miasta pozostają bardzo podobne. Nawet w tym samym roku obie Starówki zostały wciągnięte na listę UNESCO - w 1997 roku. Zdaniem wielu Tallinn uchodzi za jedno z bardziej fascynujących miejsc w Europie. Można w nim podziwiać najwspanialszą w krajach nadbałtyckich Starówkę z plątaniną wąskich, kamiennych uliczek, średniowieczny rynek z gotyckim ratuszem, rzędy mieszczańskich kamieniczek, interesujące kościoły i muzea, wreszcie potężne mury obronne z basztami: Kiek in de Kok, Grubą Małgorzatą i Długim Hermanem na czele. Znajdują się tu też trzy najstarsze kościoły w mieście. Mamy z Tallinnem trzy miasta partnerskie w Polsce (nie, nie Toruń :() - Gdańsk, Gdynię i Łomżę. Jeśli chodzi o samą kartkę, naprawdę mi się podoba. Oprawa pasuje do widoczku i do moich upodobań ;) A znaczek - cóż, cała Estonia :)
Lokalizacja:
Tallinn, Estonia
Subskrybuj:
Posty (Atom)




































