Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty

8 marca 2010

{115} Kaługa, Rosja

Kartka rosyjska z polskiego taga. Wysłała mi ją Tanya. I Tanya i kartka pochodzą z miejscowości zwanej Kaługa, która znajduje się 180 km na południowy zachód od Moskwy. 350-tysięczne miasto położone niedaleko drogi ze stolicy kraju ("kijowskoje szosse") do Kijowa, wśród lasów, wzgórz, często spotykanych tu podziemnych źródełek, z wijącą się w dolinach rzeką Oką. Miasto założone w 1371 r. ma głęboko zakorzenione (w związku zapewne ze swoim położeniem) tradycje kupieckie. Współczesnym kojarzy się także często z kosmonautyką - w Kałudze żył i pracował słynny rosyjski uczony polskiego pochodzenia Konstanty Ciołkowski. Wjeżdżających do miasta wita więc naturalnych rozmiarów makieta rakiety kosmicznej. 

1 marca 2010

{112} Rosja, St. Petersburg, Sobór św. Izaaka

Długo nic nie dodawałam i znowu zrobiła się spora kolejka... Tę kartkę otrzymałam od Raulinki w ramach miejskiego RRa. To kolejny już widok St. Petersburga, ale wg mnie chyba najładniejszy. Na pierwszym planie jest pomnik cara Mikołaja I, a w tle widzimy kopułę soboru św. Izaaka - charakterystyczny element krajobrazu Petersburga, który rozbłyskuje na południe od placu Dekabrystów. Niewiarygodnie bogate wnętrze udostępniono jako muzeum (zakaz fotografowania). Od 1990 r., po 62 latach przerwy, w ważniejsze święta religijne znów odbywają się tu nabożeństwa. Ogłoszony w 1818 r. przez Aleksandra I konkurs na projekt soboru wygrał Francuz Ricard de Montferrand. Budowa potrwała na tyle długo – do 1858 r. – że następca Aleksandra, Mikołaj I, miał sposobność wprowadzenia do pierwotnej koncepcji zmian zmierzających w kierunku monumentalizmu. Przeznaczone na filary olbrzymie bryły granitu sprowadzono z Finlandii. Oczywiście wcześniej trzeba było zbudować linię kolejową i specjalne statki. Na zachodniej fasadzie widnieje posąg Montferranda z modelem katedry w dłoni. Kilkaset stopni wiedzie na kolumnadę (kołonnada; zamykane godzinę wcześniej od soboru; 100 rb, uczniowie 50 rb) wokół bębna kopuły. Panorama miasta jest zachwycająca.

4 lutego 2010

{105} Rosja, Moskwa

Znowu coś do kolekcji - Moskwa, której do tej pory nie miałam. Dostałam ją od Marii w ramach słowiańskiego RRa. Przedstawia cerkiew Chrystusa Zbawiciela. Jest ona votum dziękczynnym za uratowanie Rosji przed najazdem napoleońskim w 1812 roku. 25 grudnia 1812 roku, gdy ostatni żołnierze napoleońscy opuścili granice Rosji, car Aleksander I podpisał manifest o budowie cerkwi w Moskwie. W piątą rocznicę wyjścia wojsk napoleońskich z Moskwy, 12 października 1817 roku na Worobiowskich Wzgórzach rozpoczęto budowę pierwszej świątyni według projektu A. L. Wittberga, luteranina. Budżet stanowiły środki skarbu państwa (16 milionów rubli) oraz darowizny społeczeństwa. Pomimo początkowego szybkiego tempa prac do 1824 roku nie zakończono cyklu zerowego, a wkrótce po objęciu władzy przez cara Mikołaja I prace zostały wstrzymane, formalnie na skutek niedostatecznej jakości podłoża. Wittberga i kierownictwo budowy oskarżono o roztrwonienie środków skarbu na kwotę 1 miliona rubli - po trwającym 8 lat procesie architekt został skazany na konfiskatę majątku i zesłanie do Wiatki. No i jeszcze jedno - pierwszy raz od dawna wypowiem się na temat znaczków, bo ten z tygrysem mnie urzekł... Zakochałam się w nim!

31 stycznia 2010

{100} Rosja, Moskwa, Plac Czerwony

Proszę Państwa, setna kartka na tym blogu! :)
Tym razem moskiewski Plac Czerwony przysłany przez Victora, wielkiego miłośnika wszelakich serialów. Mieszka i pracuje w Moskwie i ma 20 lat. Plac Czerwony znajduje się tuż za murem Kremla. Jest centralnym miejscem miasta, od którego rozchodzą się promieniście główne arterie komunikacyjne Moskwy. Początkowo Plac otaczała drewniana zabudowa, którą ze względu na zagrożenie pożarowe usunięto pod koniec XV wieku. Nowo otwarte miejsce służyło za targowisko i było nazywane „Pożar”. Następnie stało się miejscem uroczystości publicznych, koronacji carów. Obecna nazwa Plac Czerwony wywodzi się od koloru otaczających go cegieł i przyjęła się w miejsce wcześniejszej w XVII wieku. W okresie istnienia ZSRR Plac Czerwony stał się najważniejszym ośrodkiem życia publicznego. Mieściła się przy nim oficjalna siedziba rządu i odbywały się na nim często parady wojskowe. Na Placu Czerwonym znajduje się cerkiew Wasyla Błogosławionego, jedna z najpiękniejszych cerkwi w Moskwie i mauzoleum Lenina. W pobliżu jest katedra św. Bazylego i nieco dalej katedra Kazańska. Stronę północną Placu zajmuje Państwowe Muzeum Historyczne.

27 stycznia 2010

{93} Rosja, Moskwa, Cerkiew Wasyla Błogosławionego

Przepiękna kartka z polsko-światowego taga przesłana przez Tianę z rosyjskiej Moskwy. Przedstawia oczywiście Cerkiew Wasyla Błogosławionego na Placu Czerwonym. Ten symbol Rosji został wzniesiony w latach 1555–1561 (na miejscu wcześniejszej świątyni) dla uczczenia zdobycia przez Iwana Groźnego Kazania, twierdzy tatarskiej. Stanowi ucieleśnienie czysto rosyjskiego stylu, który w owym czasie, po okresie budownictwa drewnianego, osiągnął szczytowy punkt rozwoju. Według legendy, Iwan kazał oślepić architekta, aby nigdy już nie stworzył niczego równie wspaniałego. Wasyl (Bazyli) Błogosławiony, którego imię nosi katedra, przepowiedział Iwanowi wieczne potępienie. Święty bosy „szaleniec”, jeszcze przed wymarszem wojsk na Kazań, wieszczył carowi, że zamorduje swego syna, co faktycznie się stało w przypływie szału cara. Wasyl nie doczekał końca oblężenia. Pochowano go obok cerkwi, na której miejscu niebawem stanęła świątynia jego imienia. Później został kanonizowany. Pozorny bezład kształtów kościoła kryje przejrzysty plan rozmieszczenia dziewięciu głównych kaplic. Środek zajmuje najwyższa, z dachem namiotowym, w narożnikach stroją cztery następne, o ośmiokątnych wieżach, przykrytych największymi kopułami, a pomiędzy nimi są cztery mniejsze. Dodatkową kaplicę północno- -wschodnią, ponad grobem Wasyla Błogosławionego i pokrytą dachem namiotowym południowo-wschodnią dzwonnicę dodano później. W latach 70. XVII w. kopuły ozdobiono, nadając im obecny kolorowy wygląd. Wewnątrz, na parterze, można obejrzeć niewielką wystawę poświęconą patronowi świątyni oraz piękne freski z motywami kwiatowymi i wizerunkami świętych.

22 stycznia 2010

{84} Rosja, Orle Skały



Ostatnia chyba kartka z górskiego RRa, nadesłana przez Nataly z Rosji. Przedstawia Orle Skały w Wąwozie Agurskim, nad rzeką Agurą, pod miastem Soczi. Orlinyje Skały (Orle Skały) przypominają strzeliste wieże. Na obszarze wąwozu występują zagrożone gatunki flory, m.in. odmiany cyklamenu (fiołka alpejskiego), bukszpanu oraz sosen z przylądka Picunda, które rosną wysoko na Orlich Skałach. Obszary te nazywane są naturalnym sanktuarium, czemu się nie dziwię, bo jest tam pięknie... Aż zatęskniłam za górami...

17 stycznia 2010

{73} Rosja, Sankt Petersburg, Plac Dekabrystów



Całkiem przyjemna tagowa kartka z Rosji od Dmitry'ego, który mieszka w Sankt Petersburgu, godzinę drogi od miejsca ze zdjęcia, czyli Placu Dekabrystów. Płoszczad’ Diekabristow, na zachód od Admiralicji, zawdzięcza swą nazwę pierwszej próbie rewolucji w Rosji, powstaniu dekabrystów 14 grudnia 1825 r. Młodzi oficerowie, zainspirowani radykalnymi prądami napływającymi z Francji w trakcie kampanii napoleońskich, zebrali wojsko na placu, by zmusić do ustąpienia Mikołaja I, nowego cara. Zabrakło im jednak zdecydowania, wdali się w dyskusje z przeciwnikami i wreszcie zostali rozproszeni za pomocą kartacza. Większość przywódców skończyła na szubienicy albo na Syberii. Na placu od strony rzeki stoi najsłynniejszy pomnik Piotra I Wielkiego, symbol Petersburga - "Miedziany Jeździec" ("Miednyj wsadnik"). Imperator na koniu wspiętym na tylnych nogach triumfuje nad wężem zdrady. Nad posągiem zamówionym przez carycę Katarzynę II Wielką francuski rzeźbiarz Etienne Falconet pracował 12 lat. Inskrypcja głosi: „Piotrowi I Katarzyna II, 1782”. Większą część zachodniej części placu zajmują Centralne Archiwa Państwowe, mieszczące się w dawnym gmachu Senatu i Synodu (1829–1834). Wykonany w latach 1804–1807 według projektu Quarenghiego budynek Centralnej Sali Wystawowej Maneż, po przeciwnej stronie ulicy, był niegdyś siedzibą Szkoły Jeździeckiej Gwardii Konnej. Dziś odbywają się tam wystawy czasowe. Na deser kolejne boskie rosyjskie znaczki :)

14 stycznia 2010

{65} Rosja, coś ;)



Oficjalna karta z Rosji, którą wysłała mi Yana. Na odwrocie jest cała zadrukowana rosyjskimi krzaczkami, których nie rozumiem, na dole jedynie Yana wcisnęła pozdrowienia i numer ID kartki. Tekst z tyłu dotyczy tradycji tkactwa, mama próbowała mi to przetłumaczyć, ale okazało się to jakimiś suchymi, wręcz nudnymi faktami. Kartka nie jest brzydka, jednak mimo to nietrafiona, bo jak dla mnie nic nie wnosi. Poza znaczkami, które jak zwykle rosyjskie - są piękne. Nie będę pisać nic więcej, bo i nie mam co, szkoda...

29 grudnia 2009

{44} Rosja, Tiumeń



Ostatnia kartka z nocnego RRa, nadesłana z Rosji przez Nataly. Nie jest może zbyt ciekawa, nie ukazuje piękna kraju, ale cieszy jak (prawie) każda ;) Przedstawia ona siedzibę władz miasta zwanego Tiumeń. Zostało ono założone przez Kozaków w roku 1584 jako najstarsze miasto syberyjskie w Rosji i było przez jakiś czas najbardziej na wschód wysuniętym węzłem komunikacyjnym kraju. Natychmiast po założeniu malutka osada stała się szybko kwitnącym i pełnym ruchu miastem handlowym. Później rozwinęło się tu rzemiosło, a w XIX wieku przemysł stoczniowy. Tracąc na znaczeniu po wybudowaniu odcinka kolejowego z Czelabińska, miasto zyskało je powtórnie po ukończeniu prac nad odcinkiem z Tiumenia do Omska w roku 1914. Tiumeń jest położony nad rzeką Turą. Jest to pierwsze duże miasto po przekroczeniu granicy dwóch kontynentów. W latach 60-tych XX wieku zagospodarowano tutejsze i okoliczne złoża ropy i gazu, dzięki czemu Tiumeń stał się ważnym centrum administracyjnym, handlowym i transportowym. Podwyżki płac w tym regionie stały się automatycznie przyczyną rosnącego napływu ludności z okolicznych terenów oraz pozostałej części kraju. Dziś miasto charakteryzuje mieszanka budownictwa z drewna i kamienia oraz socjalistycznych bloków i budownictwa nowoczesnego. To temu miastu gospodarka rosyjska zawdzięcza corocznie około 15% produktu krajowego brutto. Jako ciekawostkę dodam, że w tutejszym muzeum przyrodniczym jest wystawiony dla oglądających jeden z nielicznych niemal całkowicie zachowanych szkieletów mamuta. Na deser - znaczki z łosiami, całkiem ładne :)

26 listopada 2009

{10} Rosja, St Petersburg

Na dziś piękna kartka z Rosji od przemiłego małżeństwa - Anny i Denisa. Ich zamiłowanie do Polski jest na tyle wielkie, że oboje uczą się trochę naszego języka, w którym to kartka została napisana. No, prawie, bo chwilami trudno zrozumieć tę doprawdy uroczą odmianę polszczyzny ;) Na kartce oczywiście najbardziej charakterystyczna i jednocześnie najstarsza budowla w Petersburgu - Twierdza Pietropawłowska. Założona została w roku 1703 na Wyspie Zajęczej przez Piotra I. Rzuca się w oczy jej 122-metrowa iglica w centralnej części Twierdzy. Znaczki oczywiście piękne, zdążyłam się już przekonać, że stwierdzenie "Znaczki z Rosji są zawsze ładne!" nie jest bzdurą ;) Był jeszcze czwarty, ale podczas transpotru oderwał się do połowy i na kartce został tylko jego smętny fragment.
Dodam tylko, że kartki przychodzą do mnie teraz hurtowo, po 3 dziennie mniej więcej, ale twardo trzymam się postanowienia, że na jeden dzień życia bloga, przypada jedna kartka, więc będą się one pojawiać z opóźnieniem - ale pojawią się wszystkie! :)

25 listopada 2009

{8} Rosja, Moskwa


A oto i kartka z Rosji, z Moskwy, od Svetlany, przesympatycznej dziewczyny, sądząc po tym, czym zapisała każdy mm2 kartki ;) Svetlana jest wielką miłośniczką Polski, choć nigdy do tej pory nie dane jej było tu do nas zawitać. Sama zaś pocztówka to widok na Manege Square, miejsce szczególnie lubiane zarówno przez turystów, jak i 'tubylców'. Znajduje się w centrum Moskwy, w pobliżu moskiewskiego Kremlu, a zdjęcie zrobione zostało z balkonu kamienicy. Przyznaję, że kartka nie powala na kolana, jednak coś w sobie ma. Sprawia wrażenie takiej sprzed 10 lat, gdybym nie poprawiła lekko nasycenia, po zjedzeniu kolorów przez skaner zostałaby sepia. Teraz znaczki - ładne, zwłaszcza ten pierwszy. A przede wszystkim - o połowe mniejsze niż nasze, polskie ;)